Kategorie

Płatności

   
           Zalecane !

    

      Wpłata na konto
            firmowe
      (przelew zwykły)  

      
     Tylko dla klientów
          z zagranicy

Shpongle ‎– Tales Of The Inexpressible (blue)

Dostępność:
Jest Jest
szt.
Cena netto: 479,67 zł 590,00 zł

Shpongle ‎– Tales Of The Inexpressible

 

 

Label: Twisted Records ‎– TWSLP13RMB
Format: 2 × Vinyl, LP, Album, Limited Edition, Reissue, Remastered, Translucent Blue
Country: UK
Released: 20 Jun 2018
Genre: Electronic
Style: Downtempo, Dub, Psy-Trance, Tribal, Ambient

 

Tracklist:

 

A1 Dorset Perception 8:10
A2 Star Shpongled Banner 8:59
B1 A New Way To Say "Hooray!" 8:47
B2 My Head Feels Like A Frisbee 8:52
C1 Shpongleyes 9:23
C2 Once Upon The Sea Of Blissful Awareness 8:09
D1 Room 23 5:08
D2 Around The World In A Tea Daze 11:39
D3 Flute Fruit 2:18

 

Notes:

 

Limited edition of 850 units.

 

Jak uchwycić to, czego nie da się uchwycić, a nawiązując do tytułu płyty - czego nie da się wyrazić? A może w ogóle najpierw pytanie: co stanie się, kiedy Posford i Raja usiądą razem w studio nagraniowym? Odpowiedź jest oczywista: Shpongle. Co będzie jednak, kiedy do tego duetu dorzucimy obfite wpływy tzw. world music plus wokalistki (Michele Adamson i Abigail Gorton), tony niczym nieskrępowanej, frywolnej zabawy wynikającej z tworzenia muzyki, morze dziwnych sampli i całą masę innych, pozornie nie pasujących do siebie rzeczy, lecz w ostatecznym rozrachunku tworzących jedną wielką psychodeliczną symbiozę? Ano właśnie! - album Tales Of The Inexpressible.

Podobnie jak w przypadku różnic pomiędzy płytami Hallucinogena, czyli Twisted i The Lone Deranger, tak opisywana płyta jest potężną odskocznią od debiutanckiej Are You Shpongled?. Drugi krążek w historii tego nieziemskiego projektu to wzmocniony o najprzeróżniejsze składniki muzyczny koktajl zaserwowany przez jednych z najlepszych specjalistów w dziedzinie kreowania psychodelicznych światów, jakich tylko można sobie wyobrazić.

Uderza już sam początek płyty, gdzie zamiast mistycznej podróży w głąb siebie otrzymaliśmy bilet na karnawał w Rio. Otwierający album 'Dorset Perception' wsparty wokalami Michele Adamson i gitarą flamenco, zaprasza na kolorową imprezę w gorącym iberyjskim stylu. Oczywiście w mig przekonujemy się, że skropiony obficie psychodelią klimat nie odszedł w cień. Następujący potem 'Star Shpongled Banner' (swoją drogą pastisz tytułu 'Star Spangled Banner') podtrzymuje wielowątkowość tej płyty poprzez mariaż leniwego wstępu i uptempowego rozwinięcia, które wrzuca nas prosto w kolorowy, wesoły wir. Dużo tu wydawałoby się nie pasujących do siebie sampli i elementów, jednak wszystko zgrane jest zgrabnie w jedną spójną całość, niczym zestawienie różnych od siebie smaków w wybornym daniu.

Zgodnie ze swoją nazwą, 'A New Way To Say Hooray' dodaje pozytywnej energii i prowadzi nas po sympatycznej krainie, gdzie gościem specjalnym jest Terrence McKenna. Nieco słaby wstęp 'Room 23' niknie w obliczu wspaniałej całości, gdzie zaduma miesza się z radością życia. Przy okazji mamy możliwość dowiedzieć się, jak wymawia się nazwę Shpongle, a także co ona oznacza. Kolejnym popisem kreatywności twórców Shpongle są fenomenalne utwory 'My Head Feels Like A Frisbee' (co za tytuł!) i 'Shpongleyes', gdzie frywolności nie ma końca. Oba dodają wyjątkowego kolorytu płycie i są niezaprzeczalnym dowodem na geniusz stojących za nią ludzi.

Obok tych mocno powykręcanych utworów dostajemy też coś bardziej stonowanego, ale nie mniej psychodelicznego. Mowa o 'Once Upon The Sea Of Blissful Awareness', delikatnej jak ptasie mleczko boskiej balladzie z halucynogennym pazurem, przy której panom skóra ich partnerek znowu wyda się miła w dotyku, a panie chętniej przytulą się do swoich "menów". 'Around The World In A Tea Daze', tytuł kolejnej produkcji, świetnie oddał klimat utworu i na pewno zgodzą się z tym wszyscy, którzy go słyszeli. Track wręcz ugina się pod naporem mnogości wątków, przez co staje się swego rodzaju kuzynem 'Dancing With Kadafi' autorstwa Infected Mushroom. Czego tu nie ma... Oto mamy zapierające dech w piersiach fantazyjne podróże podniebną gondolą po całym świecie, jest i opera, są także muzyczna brawura i epickość w jednym. Ba, znalazło się nawet miejsce dla momentów bliskich utworom Hallucinogena, kiedy to całość nabiera transowego tempa. A wszystko to dzieje się na przestrzeni nieco ponad 11 minut, w trakcie których wyciśnięto z tematu chyba wszystko co było możliwe. 'Flute Fruit', ostatni utwór na płycie, umożliwia nam zaczerpnąć powietrza po minionych intensywnych doznaniach i wraz z melancholijnymi dźwiękami srebrnego fletu Raja opuszczamy Shponglandię.

Czasy po wydaniu dwóch albumów Hallucinogena to zdecydowanie dobry okres dla Simona Posforda. Odwieszając nieco na hak tworzenie transu, artysta poświęcił się eksplorowaniu zupełnie innych terenów muzyki, co wyszło jemu i jego karierze tylko na dobre. Jednocześnie Simon nie zatracił przy tym swego rozpoznawalnego brzmienia, dzięki któremu można powiedzieć: "O, to Posford." Na spółkę z Rają zaangażował się wyjątkowo w Shpongle, zachowując swoje tradycyjne muzyczne chwyty i mieszając je z nowymi.

Projekt Shpongle w drodze naturalnej ewolucji ponownie przekroczył kolejne granice, manifestując swoją wyjątkowość w każdym z zawartych tu utworów. Niesamowite są zmiany nastroju utworów, od tych wesołych po bardziej smutne, od chilloutowych po transujące. Simon i Raja z łatwością żonglują klimatami, a tym samym naszymi uczuciami, wijąc się między jednym a drugim gatunkiem, jednocześnie sypiąc barwnymi pomysłami jak z rękawa. Taka jest właśnie rola wyobraźni, a tej im z pewnością nie brakuje. Czego by jeszcze nie napisać o tej płycie, to i tak będzie za mało by w pełni wyrazić to, co "Inexpressible". Taką płytę naprawdę warto mieć w swojej kolekcji. Jest to rozkosz dla ucha, balsam dla ducha, radość dla muzycznego podniebienia. Synestezja gwarantowana.